Kawa i nauczyciel

Znacie nauczyciela, kt贸ry nie lubi kawy? Ja nie! 馃檪 Zdradz臋 zatem pewn膮 tajemnic臋 pokoju nauczycielskiego – od samego rana unosi si臋 w nim aromatyczny zapach r贸偶norodnych kaw. My艣l臋, 偶e kawa to jeden z atrybut贸w mojego fachu.

W kubkach, fili偶ankach, parzona albo rozpuszczalna, raczej s艂odzona (ostatnio tylko br膮zowym cukrem)… Niestety rzadko jest czas, aby delektowa膰 si臋 br膮zowym naparem. Cz臋sto wi臋c spo偶ywa si臋 j膮 w p臋dzie. Osobi艣cie przyznam, 偶e mnie to nie przeszkadza – jestem ewenementem, kt贸ry lubi zimn膮 kaw臋, wi臋c t臋 jedn膮 pij臋 nawet przez trzy godziny. Taki nawyk wyniesiony z domu.

Lubi臋 kaw臋, naprawd臋 lubi臋. Swego czasu nawet 艣mia艂em si臋, 偶e w moich 偶y艂ach nie p艂ynie krew tylko w艂a艣nie kawa, a ka偶da przyjmowana jej porcja jest swego rodzaju transfuzj膮. Ot, taka metafora.

Na moim Instagramie zamieszczam kawowe twarze. Raz si臋 u艣miechaj膮, innym razem patrz膮 gro藕nie. Gor膮co zach臋cam do 艣ledzenia. Teraz tak偶e na Facebooku.

Dzisiejszy wpis do艣膰 lekki. Na rozlu藕nienie, przed powrotem do pracy.