Zwiadowcy i Drużyna – o seriach Flanagana raz jeszcze

Zwiadowcy i Drużyna – o seriach Flanagana raz jeszcze

Przegapiłem, po prostu przegapiłem. 11 listopada 2017 r. miała miejsce premiera siódmego tomu serii „Drużyna”, autorstwa Johna Flanagana. Autor pochodzi z Australii, a zasłyną książkami innej serii – „Zwiadowcy”. O kilku pisałem już na e-poloniście, ale postanowiłem wrócić do tematu.

„Zwiadowcy” – za co lubię?

Tu tylko wspomnę, że nie przeczytałem jeszcze „Zwiadowcy: Wczesne Lata 2. Bitwa na wrzosowiskach”. „Wczesne Lata” to taka seria w serii (podseria?), której akcja dzieje się przed pierwszym tomem „Zwiadowcy. Księga 1. Ruiny Gorlanu”. Jednak z tego, co mówił mi znajomy, ten drugi tom będzie prawdopodobnie ostatnim, gdyż kończy się właśnie w momencie rozpoczęcia „Ruin Gorlanu”. Wiem, że trochę to zawiłe, ale jak doczytacie do końca, może coś się wyjaśni.

Odpowiadam już na pytanie z nagłówka.

Po pierwsze za lekką i przyjemną fabułę – „Zwiadowcy” nie są być może wielkim dziełem literackim, jednak idealnie nadają się długie jesienne lub zimowe wieczory. Przenosimy się w czasy zbliżone do średniowiecza. Rycerze, turnieje, jazda konna, zamki, księżniczka – doskonale znamy to z historii. Przestrzeń z kolei to bliżej nieokreślona kraina, Araluen oraz ościenne państwa. Jest to kolejna Nibylandia albo Never-never-land – określenia zaczerpnięte z „Rękopisu znalezionego w smoczej jamie” A. Sapkowskiego. Klimat jak najbardziej mi odpowiadający.

Po drugie – będąc nieco zmęczony magią i zjawiskami nieprawdopodobnymi, przyjemnie odpocząłem właśnie przy lekturze „Zwiadowców”. Czegoś, co nazwalibyśmy zwyczajowo czarami, tam nie znajdziemy. Jest jeden tylko wątek, przy czym okazuje się, że to, co nazwano magią, było sztuczkami… chemicznymi („Zwiadowcy. Księga 5. Czarnoksiężnik z Północy”).

Trzecim argumentem są postaci tytułowych Zwiadowców – Willa i jego nauczyciela Halta. Ten pierwszy jest sierotą, który dzięki swoim umiejętnościom (szczególnie sprytowi, ale także niebywałej zwinności), trafia na nauki do wspominanego Halta. Ostatecznie ma zasilić szeregi korpusu strażników królestwa (nie chcę już w kółko powtarzać słowa „zwiadowca”, ale nijak nie potrafię go zastąpić). Dlaczego właśnie ci dwaj? Na serię trafiłem dzięki uczennicy, zaraz na początku swojej szkolnej kariery. A że Halt jest bardzo wyrazistą postacią, szybko przypadł mi do gustu. Ja z kolei zaczynałem bycie nauczycielem, więc literacki wzór (niedościgniony) był niczym woda na młyn.

Gorąco polecam tę serię wszystkim – zarówno dzieciom, jak również dorosłym. Miła odskocznia, która wprawi w radość, ale nie dość jej również napięcia.

O „Drużynie” napiszę wkrótce. 🙂

Pełna lista serii „Zwiadowców”:

  1. „Zwiadowcy. Księga 1. Ruiny Gorlanu”,
  2. „Zwiadowcy. Księga 2. Płonący most”,
  3. „Zwiadowcy. Księga 3. Ziemia skuta lodem”,
  4. „Zwiadowcy. Księga 4. Bitwa o Skandię”,
  5. „Zwiadowcy. Księga 5. Czarnoksiężnik z Północy”,
  6. „Zwiadowcy. Księga 6. Oblężenie Macindaw”,
  7. „Zwiadowcy. Księga 7. Okup Za Eraka”,
  8. „Zwiadowcy. Księga 8. Królowie Clonmelu”,
  9. „Zwiadowcy. Księga 9. Halt w niebezpieczeństwie”,
  10. „Zwiadowcy. Księga 10. Cesarz Nihon-Ja”,
  11. „Zwiadowcy. Księga 11. Zaginione historie”,
  12. „Zwiadowcy 12. Królewski zwiadowca”.

„Zwiadowcy. Wczesne lata”:

  1. „Zwiadowcy. Wczesne Lata. Turniej W Gorlanie”,
  2. „Zwiadowcy. Wczesne Lata 2. Bitwa na wrzosowiskach”.