#6 – Maciej Grabski, „Ksiądz Rafał”

Ten post z pewnością zostanie dokończony nieco później, chociaż kto wie… Dzisiaj donoszę, mniej lub bardziej uroczyście, iż… przeczytałem kolejną książkę. Wakacje mi jednak służą, szczególnie mojej czytelniczej pasji.

Ze świata Śródziemia oraz Arulenu przeniosłem się tym razem do… drugiej połowy lat siedemdziesiątych Polski Rzeczpospolitej Ludowej. Znalazłem się w mieścinie o nazwie Gródek. Właśnie zmarł proboszcz, który swoją funkcję sprawował kilkadziesiąt lat. Na jego miejsce zostaje przysłany młody ksiądz, a mała parafia będzie jego pierwszą, proboszczowską parafią… Młody ksiądz, nieco inaczej patrzy na rzeczywistość, aniżeli jego świętej pamięci poprzednik… Cuda się będą dziać! Zapewniam!

Ksiądz Rafał nie jest trywialną, wręcz prostacką powieścią, o życiu małej społeczności. Choć może się wydawać, iż pan Maciej Grabski nie porusza w niej wielkich problemów natury teologiczno-innych, to wyczuwa się pewną głębię w problemach, jakie stoją przed ks. Rafałem Nowiną. I co się okazuje? Że najlepsze rozwiązania są najlepszymi… I nie rzadko (a może zawsze!) potrzeba wiary… Oraz zostawić trochę miejsca na działanie Jedynego, a to, co ma być zrobione, będzie.

Naprawdę szczerze, gorąco polecam! Lektura w sam raz na wakacje.

PS: Tutaj trochę więcej o Księdzu Rafale.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *