#Dobry_Ojczysty Czy jesteśmy w stanie się zrozumieć? Rzecz o frazeologizmach.

Zdjęcie stąd
Pytanie postawione w tytule wpisu nie ma nic wspólnego z polityką. Jest to bardziej owoc ostatnich przemyśleń…
1. Zaczęło się od zajęć z szóstoklasistami nt. związków frazeologicznych. Okazało się, iż kiedy przyszło do praktyki, rzucałem grochem o ścianę (użycie frazeologizmu w tym miejscu jest celowe zabieg celowy). Podawałem przykłady frazeologizmów i prosiłem o ich wytłumaczenie. Dla mnie większość była oczywistością, dla moich uczniów już niekoniecznie.
2. Dlaczego nie rozumiemy polskich frazeologizmów? Przyczyn zapewne można wymienić wiele. Jednak przechodząc niedawno obok półek z literaturą dla dzieci i młodzieży w dość popularnej sieci księgarskiej, zauważyłem, że wśród „topów” brak polskich autorów.
Osobiście lubię książki dla młodzieży – zresztą nierzadko wspominam na blogu o tym, co przeczytałem. I co? Tunele – Anglia, Zwiadowcy, Drużyna – Australia – to tylko trzy tytuły, które przyszły mi do głowy. Dodać należy jeszcze Harry’ego Pottera, niestety Tolkiena i wielu innych zagranicznych pisarzy, którzy zyskali uznanie i polskich czytelników.
Do czego zmierzam? Czytamy głównie tłumaczenia – a tłumacz nie zawsze (bo też w moim przekonaniu nie powinien) dostraja książkę do polskich realiów. Dlaczego Shrek był taki popularny? Ponieważ dubbing został stworzony pod polskiego widza, teksty były zrozumiałe. Prawdopodobnie gdyby polski tekst Shreka przetłumaczyć i puścić to twórcom ogra, efekt komizmu nie byłby osiągnięty. 
Podobnie, gdyby dosłownie przetłumaczyć dialogi na język polski, mało kto by zrozumiał kontekst i po prostu nie byłoby to śmieszne.
3. Dochodzę do wniosku, iż kod, którym jest język polski, a którym mamy niejako pierwotnie się posługiwać, będzie coraz bardziej niezrozumiały. M.in. przez to, iż coraz mnie używamy rodzimy idiomów. Ot, co…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *