Kategoria: Recenzje

  • Remigiusz Mróz Czarna Madonna

    Remigiusz Mróz Czarna Madonna

    Jest godzina 23:20 i zaczynam pisać ten tekst. Właśnie skończyłem czytać “Czarną Madonnę” Remigiusz Mroza. Czuję, że serce jeszcze nie jest spokojne, a tętno nieco podwyższone. Trochę zwalam to na karb tego, że dzisiaj przebiegłem swoje pierwsze 10 km w tym roku i organizm dochodzi jeszcze do siebie. Niemniej stwierdzam – czegoś takiego nigdy czytałem! I nigdy czytać już nie chcę!!! A po drugie – chciałbym o tej książce porozmawiać z samym autorem.

    (więcej…)

  • Zwiadowcy i Drużyna – o seriach Flanagana raz jeszcze

    Zwiadowcy i Drużyna – o seriach Flanagana raz jeszcze

    Przegapiłem, po prostu przegapiłem. 11 listopada 2017 r. miała miejsce premiera siódmego tomu serii “Drużyna”, autorstwa Johna Flanagana. Autor pochodzi z Australii, a zasłyną książkami innej serii – “Zwiadowcy”. O kilku pisałem już na e-poloniście, ale postanowiłem wrócić do tematu.

    “Zwiadowcy” – za co lubię?

    Tu tylko wspomnę, że nie przeczytałem jeszcze “Zwiadowcy: Wczesne Lata 2. Bitwa na wrzosowiskach”. “Wczesne Lata” to taka seria w serii (podseria?), której akcja dzieje się przed pierwszym tomem “Zwiadowcy. Księga 1. Ruiny Gorlanu”. Jednak z tego, co mówił mi znajomy, ten drugi tom będzie prawdopodobnie ostatnim, gdyż kończy się właśnie w momencie rozpoczęcia “Ruin Gorlanu”. Wiem, że trochę to zawiłe, ale jak doczytacie do końca, może coś się wyjaśni.

    Odpowiadam już na pytanie z nagłówka.

    Po pierwsze za lekką i przyjemną fabułę – “Zwiadowcy” nie są być może wielkim dziełem literackim, jednak idealnie nadają się długie jesienne lub zimowe wieczory. Przenosimy się w czasy zbliżone do średniowiecza. Rycerze, turnieje, jazda konna, zamki, księżniczka – doskonale znamy to z historii. Przestrzeń z kolei to bliżej nieokreślona kraina, Araluen oraz ościenne państwa. Jest to kolejna Nibylandia albo Never-never-land – określenia zaczerpnięte z “Rękopisu znalezionego w smoczej jamie” A. Sapkowskiego. Klimat jak najbardziej mi odpowiadający.

    Po drugie – będąc nieco zmęczony magią i zjawiskami nieprawdopodobnymi, przyjemnie odpocząłem właśnie przy lekturze “Zwiadowców”. Czegoś, co nazwalibyśmy zwyczajowo czarami, tam nie znajdziemy. Jest jeden tylko wątek, przy czym okazuje się, że to, co nazwano magią, było sztuczkami… chemicznymi (“Zwiadowcy. Księga 5. Czarnoksiężnik z Północy”).

    Trzecim argumentem są postaci tytułowych Zwiadowców – Willa i jego nauczyciela Halta. Ten pierwszy jest sierotą, który dzięki swoim umiejętnościom (szczególnie sprytowi, ale także niebywałej zwinności), trafia na nauki do wspominanego Halta. Ostatecznie ma zasilić szeregi korpusu strażników królestwa (nie chcę już w kółko powtarzać słowa “zwiadowca”, ale nijak nie potrafię go zastąpić). Dlaczego właśnie ci dwaj? Na serię trafiłem dzięki uczennicy, zaraz na początku swojej szkolnej kariery. A że Halt jest bardzo wyrazistą postacią, szybko przypadł mi do gustu. Ja z kolei zaczynałem bycie nauczycielem, więc literacki wzór (niedościgniony) był niczym woda na młyn.

    Gorąco polecam tę serię wszystkim – zarówno dzieciom, jak również dorosłym. Miła odskocznia, która wprawi w radość, ale nie dość jej również napięcia.

    O “Drużynie” napiszę wkrótce. 🙂

    Pełna lista serii “Zwiadowców”:

    1. “Zwiadowcy. Księga 1. Ruiny Gorlanu”,
    2. “Zwiadowcy. Księga 2. Płonący most”,
    3. “Zwiadowcy. Księga 3. Ziemia skuta lodem”,
    4. “Zwiadowcy. Księga 4. Bitwa o Skandię”,
    5. “Zwiadowcy. Księga 5. Czarnoksiężnik z Północy”,
    6. “Zwiadowcy. Księga 6. Oblężenie Macindaw”,
    7. “Zwiadowcy. Księga 7. Okup Za Eraka”,
    8. “Zwiadowcy. Księga 8. Królowie Clonmelu”,
    9. “Zwiadowcy. Księga 9. Halt w niebezpieczeństwie”,
    10. “Zwiadowcy. Księga 10. Cesarz Nihon-Ja”,
    11. “Zwiadowcy. Księga 11. Zaginione historie”,
    12. “Zwiadowcy 12. Królewski zwiadowca”.

    “Zwiadowcy. Wczesne lata”:

    1. “Zwiadowcy. Wczesne Lata. Turniej W Gorlanie”,
    2. “Zwiadowcy. Wczesne Lata 2. Bitwa na wrzosowiskach”.

     

  • Tata i opieka nad chorym dzieckiem

    Tata i opieka nad chorym dzieckiem

    Dramatyczno-liryczna proza życia, czyli tata i opieka.

    Wpis jest komentarzem, który brał udział w konkursie na blogu mama-trojki.pl Bożeny Jędral. Szczęśliwie udało nam się wygrać zestaw Lego Duplo z dźwigiem, o którym mały S. marzył.

    Tak się akurat złożyło, iż w zeszły piątek, mały S. był skazany, o przepraszam, oddany pod całodzienną opieką swego kochanego tatusia, czyli mnie. Może bez przesady z tym oddaniem – po prostu to ja poszedłem na opiekę. Tak było łatwiej.

    (więcej…)

  • K. M. Bakow Fontanestrasse, czyli Bielsko-Biała w literackiej odsłonie

    K. M. Bakow Fontanestrasse, czyli Bielsko-Biała w literackiej odsłonie

    Powieść K. M. Bakowa “Fontanestrasse”, to kolejny kryminał, który zaskarbił sobie moje serce. Z innej strony – po raz pierwszy czytałem książkę osadzoną w miejscach mi znanych – Bielsko-Biała. Naprawdę ciekawe doświadczenie, bardzo pozytywne.

    (więcej…)

  • John Flanagan: Drużyna cz. 6 – Nieznany ląd

    John Flanagan: Drużyna cz. 6 – Nieznany ląd

    Istnieją autorzy, których publikacje czytam z zapartym tchem, wypatrując oraz wyczekując wszelkich nowości. A kiedy już pojawia się informacja, że coś się pojawi, serce zaczyna bić szybciej. Tym razem jednak coś przegapiłem. Nakładem Wydawnictwa Jaguar ukazał się szósty już tom Drużyny – Nieznany ląd, pióra Johna Flanagana.

    I znowu dałem się kupić…

    (więcej…)

  • Harry Potter i przeklęte dziecko – przeczytane

    Harry Potter i przeklęte dziecko – przeczytane

    Dzięki uprzejmości uczennicy, Harry Potter i przeklęte dziecko , przeczytałem. I choć do ósmej już części przygód czarodzieja z Wysp Brytyjskich podchodziłem z dystansem, przyznam, że się nie zawiodłem. Pisałem zresztą <klik> pół roku temu, iż będzie to hit wydawniczy jesieni. Myślę, że się nie pomyliłem.

    (więcej…)

  • Ferrin Katarzyny Michalak

    Ferrin Katarzyny Michalak

    O pierwszej części kwintologii dotyczącej fantastycznej krainy Ferrin, autorstwa Katarzyny Michalak, pisałem już <klik>. Dzisiaj z kolei skupię się nad całością. Jednocześnie stwierdzam, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby tak długo pisać recenzję książki. Całość tego wpisu nie jest powalająco długa. Jednak co rusz napotykałem jakieś problemy… Już sam nie wiem, co było tego powodem? Doszedłem jednak do wniosku, że nie będę dłużej męczył tego tekstu.

    O! Myślę, że głównym powodem opóźnienia jest to, iż pisarstwo fantastyczne Michalak jest… Właśnie jakie?

    (więcej…)

  • John Flanagan : Zwiadowcy. Wczesne lata – Turniej w Gorlanie

    John Flanagan : Zwiadowcy. Wczesne lata – Turniej w Gorlanie

    Chociaż “Zwiadowcy. Wczesne lata”, autorstwa Johna Flanagana, ukazały się w zeszłym roku, dopiero teraz miałem okazję przeczytać tę książkę. I muszę przyznać, iż bardzo miło jest powrócić do świata, który tak mnie urzekł i przypadł do gustu. Choć jeszcze trochę stron pozostało, już oceniam tę pozycję bardzo wysoko.

    Uwaga! Dalsza część wpisu może zawierać informacje o fabule. (więcej…)

  • Joseph Delaney : Zemsta Czarownicy (Kroniki Wardstone)

    Joseph Delaney : Zemsta Czarownicy (Kroniki Wardstone)

    Zemsta czarownicy, autorstwa Josepha Delaney, to mała książeczka (format zbliżony do A6, stron jednak blisko 300), na którą nawet bym nie zwrócił uwagi w lokalnej bibliotece. Tak się jednak złożyło, że trzy tomy stały obok siebie, tworząc swoistą wyrwę. Wielkość książki, a raczej jej małość, ostatecznie sprawiła, że mnie zaintrygowało.

    Zapewne, gdyby części nie było więcej, nie poświęciłbym czasu na serię Kroniki Wardstone. Ostatnio czytam tylko to, co ma swoją kontynuację. Po prostu nie lubię się rozstawać z ledwo poznanymi bohaterami.

    (więcej…)

  • Chata – miejsce “gdzie tragedia zderza się z wiecznością”

    okladka-450Ostatnio na Facebooku udostępniałem informację o zapowiadanej premierze filmu “Chata”, która ma mieć miejsce w marcu przyszłego roku. Pozwolę sobie zacytować samego siebie: Czekam na ten film i jednocześnie się go boję… Obawa wynika z tego, iż to, co zobaczę na ekranie może zburzyć moje wyobrażenie. Intersemiotyka jest w tym przypadku bardzo brutalna – moje postrzeganie “Chaty” może różnić się od wizji reżysera.

    Przeszukałem również bloga,  z myślą, iż przypomnę tekst o tej książce. Bardzo się zdziwiłem, gdyż okazało się, iż takowego w ogóle nie popełniłem. Dzisiaj nadrabiam zaległości.
    Chatę, autorstwa Williama P. Younga, przeczytałem ponad sześć lat temu. Mój egzemplarz nie jest już w najlepszym staniu, ponieważ komu tylko mogłem to pożyczałem. Książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Dzięki niej zmieniłem swoje myślenie. Chata zajmuje wysokie miejsce w moim “Top 100 Najważniejszych Książek Życia”.

    (więcej…)