Kategoria: Szkoła

Z życia nauczyciela języka polskiego

Teksty o szkole, edukacji, nauczaniu, prawie oświatowym, również o języku polskim itp., czyli tym, czym żyje nauczyciel. Po prostu szkoła!

  • Kolejna reforma szkolnictwa

    Kolejna reforma szkolnictwa

    Jesteśmy po podsumowaniu Ogólnopolskiej Debaty o Edukacji “Uczeń. Rodzic. Nauczyciel – Dobra Zmiana”. Pani Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, przedstawiła założenia nowej (kolejnej) reformy systemu oświaty. Uczestnicy bezpośredni, jak również ci, którzy śledzili spotkanie przez internet (albo TV Trwam, która jako jedyna prowadziła bezpośrednią transmisję), z niecierpliwością oczekiwali na wiadomość dotyczącą struktury polskiego szkolnictwa.

    W końcu padło: 8 lat szkoły powszechnej + 4 lata liceum ogólnokształcącego lub 5 lat technikum lub 4 lata szkoły branżowej (dwustopniowy podział). Żegnamy się z zatem z gimnazjami!
    (więcej…)

  • Debata oświatowa od kuchni

    Debata oświatowa od kuchni

    8 marca 2016 r., Ministerstwo Edukacji Narodowej udostępniło stronę debataoswiatowa.men.gov.pl, tym samym pracę rozpoczęła grupa Ekspertów Dobra Zmiana w Edukacji.

    Samą debatę minister edukacji zapowiedziała 3 lutego 2016 r. (informacja ze strony MEN). Wtedy też ogłoszono, iż do grupy Ekspertów Dobra Zmiana w Edukacji zgłosiły się 1804 osoby.

    Jutro z kolei ma zostać ogłoszony plan zmian i podsumowana cała debata. Czy pospadamy z krzeseł? Czy może opadną nam szczęki z podziwu nad doskonałością proponowanego projektu? Zobaczymy!

    A jak to wyglądało od kuchni?

    (więcej…)

  • Urlop, nie wakacje!

    Urlop, nie wakacje!

    W świadomości społeczeństwa przyjęło się, iż nauczyciele mają wakacje. Nic bardziej mylnego! Przepisy jasno mówią o urlopie wypoczynkowym.

    Zaznaczam: ten wpis ma cel informacyjny. Podaję fakty, podstawę prawną i takie tam nudy, których nikomu nie chce się czytać… 🙂

    (więcej…)

  • Bania i jej etymologia

    Do tego wpisu zainspirowała mnie Paulina Mikuła, twórczyni kanału na YouTube Mówiąc inaczej. W udzielonym dla weekend.gazeta.pl wywiadzie Rzuciła pracę, żeby uczyć języka polskiego. Dziś jej lekcje śledzi prawie 190 tysięcy Polaków powiedziała, że wiele zagadnień dotyczących języka polskiego jest bardzo interesujących.

    Tym bardziej że wiele spośród zagadnień językowych to naprawdę bardzo interesujący temat!
    Co na przykład?– Etymologia związków frazeologicznych! Dlaczego mówimy, że ktoś jest sam jak palec, skoro palców mamy dużo?
    Etymologia słów w ogóle! To, że kiedyś dane słowa znaczyły co innego. Na przykład słowo „ciekawy” dawniej oznaczało „szybko biegnący”. Ale w związku z tym, że przy interesujących rzeczach czas szybko biegł, to zastosowaliśmy pewnego rodzaju przesunięcie i „ciekawe” stały się rzeczy, zjawiska itp.

    I zgadzam się z nią! 🙂 Uważam, że etymologia, słowotwórstwo oraz zagadnienia dotyczące poprawności to te części języka polskiego, które bardzo, nawet bardzo bardzo interesują przeciętnego Polaka. Dlatego od dzisiaj będzie tego więcej i u mnie. 😉

    Co to jest etymologia?

    Wg sjp.pwn.pl to pochodzenie wyrazu lub badanie pochodzenia wyrazu. Najprościej – skąd się dane słowo albo wyrażenie wzięło.
    Zatem do dzieła – badajmy!

    Sranie w banie!

    Zacznę mocno. Mam nadzieję, że Paulina nie obrazi się, że wspominam ją przy okazji takiego wyrażenia. (O ile w ogóle go dostrzeże!)

    Sranie w banie to inaczej mówienie głupot, bzdur. Uwaga, wyrażenie jest uznawane za wulgarne. Delikatniej możemy powiedzieć baju baju.

    Skąd to się jednak wzięło? Bania to dynia – regionalizm śląski. Oczywiście są jeszcze inne znaczenia tego słowa. Dlaczego jednak ktoś ma załatwiać się do dyni? “Dobry” człowiek, jak chciał zrobić przysługę swojemu sąsiadowi, zrobił, co miał zrobić do dyni, a ta sobie dalej rosła. Aż miło było patrzeć, z tym, że na patrzeniu się kończyło. Kiedy wyrośnięty okaz otwarto, delikatnie rzecz ujmując, nie nadawała się do spożycia. Chociaż wyglądała dorodnie.

    Wyrażenie doczekało się nawet demotywatora.

    Źródło
  • Wielka i mała litera w rzeczownikach

    pixabay.com

    Temat jest prosty. Praktyka pokazuje, że uczniowie akurat z tym zagadnieniem nie mają większych problemów.

    Rzeczowniki możemy podzielić na:

    • własne – nazwy własne, np. Europa, Aleksander, Rzeszów, Polska,
    • pospolite – ogólna nazwa, np. kontynent, imię/chłopak, miast, kraj.
    Byliśmy nad Morzem Bałtyckim. Byliśmy nad morzem Bałtyk. – te dwa zdania znaczą to samo. Pisownia nazwy morza jest jednak inna. Dlaczego? W pierwszym przypadku za nazwę przyjmujemy dwa słowa. W drugim natomiast nazwą własną jest tylko Bałtyk. Równie dobrze powiemy, że byliśmy nad Bałtykiem.

    Nazwy mieszkańców

    Oprócz nazw mieszkańców miast i wsi, pozostałe (mieszkańcy kontynentów, krajów, regionów) zapisujemy wielką literą, np. Afrykańczyk, Polak, Mazowszanin.
    Próbowałem doszukać się uzasadnienia dlaczego spod tej reguły wyjęto mieszkańców miast/wsi? Konkretnego uzasadnienia nie znalazłem. Redakcja Poradni Językowej PWN, w odpowiedzi z 17 stycznia 2012 r. dotyczącej tej kwestii pisze: 

    Warto zauważyć, że nazwy mieszkańców nie są właściwie nazwami własnymi (nie mają jednostkowej referencji), zatem pisanie ich wielkimi literami nie jest samo przez się oczywiste. Można się dziwić, że piszemy pekińczyk, nie Pekińczyk, ale równie dobrze można się dziwić, że piszemy Chińczyk, a nie chińczyk (jak po rosyjsku). (na stronie Poradni

    Jednostkowa referencja – wyrazy posiadają tylko jeden derywat, czyli wyraz pochodny.

    W rewolucyjne zmiany  polskiej ortografii nie wierzę. Myślę jednak, że ta jedna kwestia zostanie uproszczona. Kiedyś…

  • Pisownia wyrazów z Ó i U

    Kto z nas nie cierpiał przez ortografię? Kto nie narzekał? Kto nie zastanawiał się nad jej sensem? 🙂
    Myślę, że warto sobie nieco odświeżyć pamięć.

    Pisownia wyrazów z ó i u

    U piszemy:

    a) w zakończeniach rzeczowników:

    -un, opiekun,
    -unek, podarunek,
    -uchna, córuchna,
    -uszka, poduszka,
    -uszek, garnuszek
    -uch, leniuch,
    -us, całus,
    -usia, kawusia.

    Są to głównie zdrobnienia. Skojarzmy więc zdrobnienie z czymś miłym, a U z uśmiechem. 🙂

    b) sławne -uje się nie kreskuje (także -ujesz i uje);
    c) zawsze na końcu wyrazu.

    Ó piszemy:

    a) gdy w odmianie albo wyrazach pokrewnych wymienia się na -e, -a lub -o;
    b) w przyrostkach ów, -ówna, -ówka;
    c) a początku wyrazów ósemka, ósmy, ów, ówczesny, ówdzie;
    Wyjątki: skuwka, okuwka, zakuwka, podkuwkaprzesuwka, wsuwka.
    d) nigdy nie występuje na końcu.
    Ktoś pamiętał te zasady?
  • Facet w szkole

    Facet w szkole

    Dlaczego taki wpis?

    Po pierwsze jest Międzynarodowy Dzień Mężczyzny.
    Po drugie ostatnio z szóstoklasistami omawiałem “Sposób na Alcybiadesa”. Przy tej okazji zaproponowałem, aby uczniowie wypełnili Kwestionariusz Ulubionego Goga. Ku mojemu zaskoczeniu aż 3/4 wybrała nauczyciela. Nie nauczycielkę, chociaż nasze grono w 3/4 składa się z pań.
    I po trzecie – już we wpisie o “Planecie singli” temat faceta-nauczyciela zaświtał mi w głowie.

    Facet-nauczyciel

    Swego czasu usłyszałem, iż jeśli mężczyzna zostaje nauczycielem to albo jest społecznikiem, albo nieudacznikiem, któremu nie udało się założyć własnej firmy. Pogląd z pewnością krzywdzący, ale jakże powszechny, choć stereotypowy. Jednak tym stereotypom się przyjrzyjmy.
    Mężczyzna-belfer to najczęściej wuefista. Zdarzają się oczywiście matematycy, fizycy, poloniści, historycy oraz nauczyciele języków obcych. W swojej karierze uczniowskiej, jak również nauczycielskiej spotkałem jeszcze muzyka. Nigdy jednak nie zetknąłem się z panem od biologii. Z pewnością i taki się znajdzie, lecz to mniejszość.
    Są to panowie albo przesadnie dbający o swój wygląd – marynarka, garnitur itd., albo wręcz przeciwnie – naciągnięty sweterek, wytarte sztruksy i oczywiście welury.

    Rzecz jasna w dalszym ciągu operujemy stereotypami. Chociaż sam w szkole spotkałem takowych nauczycieli, dzisiaj to już naprawdę rzadkość. Próbując sobie kogoś takiego przypomnieć, nie umiem.

    Czy mężczyźni-nauczyciele są potrzebni w szkole?

    Trudno, abym udzielił odpowiedzi innej niż twierdząca. Powiem więcej – mężczyzn w szkole jest stanowczo za mało. W technikach i szkołach zawodowych jest ich z pewnością więcej. Jednak im niżej, tym mniej. Badań nie przeprowadzałem, ale szacuję, iż średnio mężczyźni stanowią 30 % rad pedagogicznych. I czuję, że wynik ten jest zawyżony.

    Tak jak w rodzinie potrzebni są mama i tata, tak również w szkole potrzebne są wzorce kobiece i męskie. Dla równowagi. Dla mnie ważnym argumentem jest także to, że w szkołach są… chłopcy. Więc choćby dla ich komfortu psychicznego warto zatrudniać mężczyzn.

    Temat mężczyzn w szkole czasami wypłynie, jednak specjalnie nie był nagłaśniany. Dlaczego? Myślę, że społeczeństwo polskie jest w tej kwestii jeszcze mocno tradycyjne. Po drugie, tutaj także moje własne przemyślenia, brak większej ilości mężczyzn w szkole jest na rękę rządzącym. Nie ma co ukrywać, iż z facetem rozmawia się inaczej. Dodajmy do tego kwestię zarobków i już na głowie MEN (cóż za męski skrót!) miałoby dwa problemy więcej. Proszę zauważyć, iż na czele dwóch największych nauczycielskich związków zawodowych stoją właśnie mężczyźni. I rozmowy z nimi nie zawsze należą do łatwych.

    Pan w szkole

    Przeszukiwałem internet, aby coś znaleźć na zadany temat. Za wiele tego nie było. Najciekawsze artykuły to:
    Tyle! Zachęcam do komentowania.
  • Inaczej słyszymy, inaczej piszemy…

    Wbrew pozorom w języku polskim, jak np. w angielskim, niektóre słowa inaczej się wymawia, a inaczej pisze.

    Słowo ważka – w wymowie wyraźnie słyszymy [sz]. Dzieje się tak, ponieważ po ż jest jest głoska bezdźwięczna i wpływa na poprzednią. To zjawisko nazywamy ubezdźwięcznieniem (desonoryzacja).

    Jak więc w końcu to się pisze?

    Najłatwiej jest sprawdzić w słowniku. Jeśli jednak nie mamy akurat go pod ręką (a telefon nam się rozładował) dobrym sposobem będzie utworzenie od danego słowa wyrazów pokrewnych (takich o podobnym brzmieniu, ale odmiennym znaczeniu). 
    Np. ważkaważki (dalej słyszymy [sz]), ważek (tu już wyraźnie brzmi [ż]).

    Istnieje zasada dla rzeczowników zakończonych na -dztwo i -ctwo.

    1. -dztwo piszemy, kiedy w wyrazach pokrewnych dz wymienia się na d, dź, dzi,
      jeździectwo – jeździec, jeździć, jazda.
    2. -ctwo pieszmy, kiedy w wyrazach pokrewnych c wymienia się na cz, ci, k lub t,
      ptactwo – ptaki, ptaszki.
    PS. A najważniejsza zasada polonistyczna brzmi: Jeśli nie wiesz, jak coś napisać, napisz to inaczej, ale poprawnie!
  • Klasyfikacja błędów językowych

    Poniżej zamieszczam klasyfikacje błędów językowych. Przed reorganizacją bloga była to strona, często odwiedzana. Stąd też ten wpis.


    Klasyfikacja błędów językowych, czyli jak się nazywa dany błąd… 

    • BŁĘDY GRAMATYCZNE
      • Błędy fleksyjne:
        • wybór niewłaściwej postaci wyrazu,
        • wybór niewłaściwego wzorca odmiany,
        • wybór niewłaściwej postaci tematu fleksyjnego,
        • wybór niewłaściwej końcówki fleksyjnej,
        • nieodmienienie wyrazu, posiadającego swój wzorzec deklinacyjny,
        • odmienienie wyrazu, któremu nie można przypisać wzorca odmiany.
      • Błędy składniowe:
        • w zakresie związku zgody,
        • w zakresie związku rządu,
        • w używaniu przyimków,
        • w zakresie używania wyrażeń przyimkowych,
        • niepoprawne skróty składniowe,
        • niepoprawne konstrukcje z imiesłowowym równoważnikiem zdania,
        • konstrukcje niepoprawne pod względem szyku,
        • zbędne zapożyczenia składniowe.
    • BŁĘDY LEKSYKALNE
      • Błędy słownikowe (wyrazowe):
        • neosemantyzacja; używanie wyrazów w niewłaściwym znaczeniu,
        • mylenie znaczeń wyrazów podobnych brzmieniowo lub morfologicznie i ich niepoprawne wymienne stosowanie,
        • posługiwanie się pleonazmami,
        • nadużywanie wyrazów modnych.
      • Błędy frazeologiczne:
        • zmiana formy frazeologizmów wskutek wymiany, redukcji lub uzupełnienia składu związku,
        • zmiana formy frazeologizmu wskutek zmiany postaci gramatycznej jednego ze składników,
        • zmiana znaczenia frazeologizmu,
        • użycie frazeologizmu w niewłaściwym kontekście, powodującym odżycie znaczenia dosłownego.
      • Błędy słowotwórcze:
        • używanie formacji zbudowanej niezgodnie z polskimi modelami słowotwórczymi,
        • zastosowanie niewłaściwego formantu,
        • wybór niewłaściwej podstawy słowotwórczej.
    • BŁĘDY FONETYCZNE
      • Niepoprawna wymowa:
        • pojedynczych głosek,
        • grup głoskowych.
      • Literowe odczytywanie wyrazów:
      • Redukcja głosek i grup głoskowych,
      • Niepoprawne akcentowanie wyrazów i form wyrazowych.
    • BŁĘDY STYLISTYCZNE (UŻYCIA)
      • Niewłaściwy dobór środków językowych w określonej wypowiedzi, niedostosowanie ich do jej funkcji:
        • używanie elementów oficjalnych w wypowiedziach potocznych,
        • używanie elementów potocznych o charakterze publicznym,
        • stylizacja językowa nie mająca uzasadnienia w treści i charakterze stylowym wypowiedzi.
      • naruszenie zasad jasności, prostoty i zwięzłości stylu:
    • BŁĘDY ZEWNĘTRZNOJĘZYKOWE (ZAPISU)
      • Błędy ortograficzne:
        • używanie niewłaściwych liter i połączeń literowych w zapisie,
        • niewłaściwa pisownia łączna lub rozdzielna; także niewłaściwe użycie dywizu,
        • niewłaściwe używanie wielkich i małych liter na początku wyrazów.
      • Błędy interpunkcyjne:
        • brak właściwego znaku interpunkcyjnego (zwłaszcza przecinka),
        • zbędne użycie znaku interpunkcyjnego,
        • użycie niewłaściwego znaku interpunkcyjnego.
        •  

    Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C4%85d_j%C4%99zykowy

    • 100 dni rządów Anny Zalewskiej – subiektywnie

      Dla mnie najważniejsze punkty tych 100 dni to:

      1. Likwidacja godzin karcianych. (https://e-polonista.blogspot.com/2016/02/likwidacja-godzin-karcianych-jest.html).
      2. Planowane zmiany w systemie oświaty – początkowo mówiono o powrocie do 8-letniej podstawówki i 4-letniego liceum. O pomyśle likwidacji gimnazjów pisałem w dwóch częściach (https://e-polonista.blogspot.com/2015/10/likwidacja-gimnazjow-tak-ale-nie-w-tym.html oraz https://e-polonista.blogspot.com/2015/11/likwidacja-gminazjow-cz-2-obawy.html).
      3. Kwestia sześciolatków, do której podchodzę bardziej z rodzicielskiej strony.

      Szanowna Pani, czym się kierują rodzice? Moim zdaniem własnym rozumem. To rodzice wychowują dzieci, nie państwo. Rząd PO-PSL chciał odebrać im to prawo, twierdząc, że wie lepiej. Zamiast tej reformy wystarczyłaby kampania, promująca posyłanie sześciolatków do szkoły. Zaoszczędzono by nie tylko pieniądze, ale także zbędne emocje. Po drugie – rząd pokazałby, że ceni autonomię rodziny. Przekaz mógłby brzmieć: “Uważamy, że sześciolatki mogą rozpocząć naukę. Tak robią na świecie. Drodzy Rodzice, przemyślcie sprawę. Macie wybór.” Przymuszanie do czegokolwiek, chyba szczególnie w naszym kraju, zazwyczaj budzi sprzeciw. – tak odpowiedziałem pani Dorocie Zawadzkiej na pytanie: Na jakiej podstawie rodzic uznaje emocjonalną “niegotowość”?

      4. Powołanie do życia grupy Ekspertów Dobra Zmiana w Edukacji. Na razie grupę tylko powołano, rozesłano maile potwierdzające, iż zostało się przyjętym i tyle… Kwestia tej grupy to moje rozczarowanie tym, co robi MEN.Pani Zalewska chce ogłosić końcem czerwca projekt ustawy o systemie oświaty, który ma być wypracowany m.in. przez tę grupę, przynajmniej tak wywnioskowałem z informacji przekazywanych przez MEN. A tu już marzec zaraz zawita, a konkretnych działań nie ma.
      Z kolei na stronie ministerstwa są publikowane kolejne zapowiedzi zmian, jak choćby ustanowienie kolejnego stopnia awansu zawodowego (nauczyciel specjalista) albo projekt nowej podstawy programowej zakresie wychowania przedszkolnego i ogólnego. Tu również widziałem pole działania dla wspominanej grupy, szerokiej debaty praktyków i teoretyków. Czekam, w dalszym ciągu czekam na konkrety…


      Nie wystawię klasycznej oceny pani Zalewskiej. 100 dni to niewiele, a spraw sporo. I lepiej nie chwalić dnia przed zachodem słońca. Zmieniłem jednak zdanie – MEN, prowadzonemu przez panią Zalewską, daję – – – dobry. Trzy minusy za sprawę grupy.
      I czekamy dalej. 😉
      Przeżyjmy to raz jeszcze. Subiektywny przegląd tego, co znalazłem na stronie men.gov.pl
      • 16 listopada 2015 r. – Anna Zalewska zostaje powołana na Ministra Edukacji Narodowej. Jest 19 ministrem właściwym ds. oświaty od 1990 roku.
      • 18 listopada 2015 r. – Premier Beata Szydło zapowiada zmiany w oświacie, m.in. “Odbudowa szkolnictwa zawodowego, prawo wyboru rodziców w jakim wieku ich dzieci pójdą do szkoły, stopniowy powrót do 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum”, rozbudowę sieci przedszkoli,powrót gabinetów stomatologicznych i lekarskich do szkół, cofnięcie reformy obniżenia obowiązkowego wieku szkolnego (6-latki), likwidacja tzw. godzin karcianych, zmiany w kanonie lektur oraz realizowanie “pełnego nauczania historii”.
      • 4 grudnia 2015 r. – Minister Anna Zalewska przedstawia projekt ustawy, wprowadzający obowiązek szkolny dla dzieci w wieku 7 lat.
      • 28 grudnia 2015 r. – Zmieniono zasady finansowania edukacji domowej.
      • 29 grudnia 2015 r. – Sejm przyjął ustawę o obowiązku szkolnym.
      • 30 grudnia 2015 r. – Ministerstwo Edukacji Narodowej zaprasza do grupy Ekspertów Dobrych Zmian w Edukacji.
      • 8 stycznia 2016 r. – Do konsultacji społecznych trafia projekt zmian w Karcie Nauczyciela dotyczących m.in. zniesienia tzw. godzin karcianych.
      • 14 stycznia 2016 r. – Szkolne Kluby Sportowe, Narodowa Baza Talentów, budowa przyszkolnych pływalni – plany MEN i MS w zakresie wychowania fizycznego.
      • 3 lutego 2016 r. – Anna Zalewska inauguruje ogólnopolską debatę pn. “Uczeń-Rodzic-Nauczyciel. Dobra Zmiana.
      • 10 lutego 2016 r. – Odbyła się debata “Sport w szkole” z udziałem ministrów sportu oraz edukacji narodowej.
      Bardzo wiele czasu MEN poświęciło także szkolnictwu zawodowemu, co także jest istotne.